U dentysty coraz drożej

0
466

Jak podał GUS, w lutym 2025 r. usługi dentystyczne podrożały o 9 proc. w porównaniu z poprzednim rokiem. Dotyczy to zarówno przychodni prywatnych, jak i publicznych. W ocenie ekspertów to dopiero początek, bo jeszcze w tym półroczu możemy się spodziewać dwucyfrowego wzrostu. 

Podrożała nie tylko usługa, ale drożej płacimy także za pasty i płyny do płukania ust.

Jakie usługi dentystów znalazły się na liście podwyżek?

  • usunięcie zęba ze znieczuleniem,
  • plombowanie,
  • usuwanie kamienia nazębnego,
  • zakładanie porcelanowej korony.

Wpływ na podwyżkę mają ceny materiałów, energii i utylizacji odpadów medycznych.

Polacy nie lubią chodzić do dentysty

Według ISB Zdrowie:

  • 26,7 proc.  Polaków odwiedza dentystę raz w roku,
  • 14,3 proc. – co 2 lata lub rzadziej,
  • 11,3 proc. – raz na kwartał,
  • 9,3 proc. – tylko wtedy, gdy boli ząb.

Wizyty u dentysty dla wielu osób wciąż nie są priorytetem. Wizyta u stomatologa dopiero wtedy, gdy pojawia się silny ból lub problem uniemożliwiający normalne funkcjonowanie, wynika często ze strachu przed bólem. Niechęć do regularnych kontroli powodują także wysokie koszty prywatnej opieki stomatologicznej. Leczenie zębów, zwłaszcza jeśli jest zaawansowane (protetyka, ortodoncja, leczenie kanałowe), bywa bardzo drogie. Choć NFZ oferuje pewien zakres bezpłatnych usług, wiele zabiegów nie jest refundowanych lub jakość tych usług odbiega od oczekiwanej. To zniechęca pacjentów do profilaktyki i prowadzi do unikania wizyt.

Lęk przed dentystą (dentofobia)

Utrwalony przez lata stereotyp „strasznego dentysty“ sprawia, że wielu dorosłych – a także dzieci – odczuwa silny stres przed wizytą w gabinecie. Lęk często wynika z dawnych doświadczeń z czasów, gdy znieczulenie nie było standardem, a narzędzia i podejście lekarzy pozostawiały wiele do życzenia. Choć dziś stomatologia bardzo się zmieniła, obawy pozostały.

Brak nawyku regularnych kontroli

W wielu rodzinach nie ma kultury dbania o zęby w sposób systematyczny. Dzieci nie są uczone, że wizyta u dentysty co 6 miesięcy to norma – traktuje się ją raczej jako reakcję na problem, a nie działanie profilaktyczne. Skutkuje to sytuacją, w której ludzie trafiają do gabinetu z dużymi ubytkami i wymagają kosztownego leczenia.

Niedostateczna edukacja

Pomimo prób edukowania społeczeństwa, wciąż brakuje skutecznych kampanii informujących o tym, jak ważna jest profilaktyka jamy ustnej. Bagatelizujemy problemy z zębami, nie zdając sobie sprawy, że mogą one prowadzić do poważniejszych schorzeń, takich jak choroby serca, cukrzyca czy infekcje ogólnoustrojowe.

Długi czas oczekiwania na wizytę z NFZ

Dla osób, które nie mogą pozwolić sobie na prywatne leczenie, publiczna opieka stomatologiczna często jest jedynym rozwiązaniem. Niestety, dostęp do dentystów w ramach NFZ bywa ograniczony – na wizytę trzeba czekać tygodniami, a niektóre zabiegi nie są dostępne wcale lub tylko w okrojonej wersji.

Co można zmienić już dziś ?

Aby zmienić te niepokojące statystyki, potrzebne są działania na kilku poziomach:

  • Większa edukacja zdrowotna – zarówno w szkołach, jak i w mediach.
  • Promowanie profilaktyki – np. darmowe przeglądy dla dzieci i młodzieży.
  • Przełamywanie lęków – nowoczesne gabinety powinny stawiać na komfort pacjenta i przyjazne podejście.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj