Na raka piersi zachoruje jedna na osiem kobiet. Tylko ok. 25 proc. przypadków jest wykrywanych we wczesnym stadium zaawansowania. Dlatego tak ważna jest profilaktyka. Tymczasem badania mammograficzne wykonuje zaledwie 31 proc. kobiet! Mimo rozszerzenia zakresu wieku pań uprawnionych do udziału w bezpłatnych programach badań przesiewowych, coraz mniej kobiet się na nie zgłasza.
O problemach i wyzwaniach z tym związanych dyskutowali eksperci Polskiego Towarzystwa Onkologicznego podczas debaty z cyklu „Onkologia – Wspólna Sprawa”.
– Jeśli uświadomimy sobie, że jedna na osiem kobiet w ciągu całego swego życia zachoruje na raka piersi, to pokazuje, z jak dużym problem mamy do czynienia – zwraca uwagę dr Katarzyna Pogoda z Kliniki Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Narodowego Instytutu Onkologii – PIB w Warszawie. – Dlatego profilaktyka jest tutaj niezwykle ważna, aby wcześnie wykryć zmiany, by nie trafiały do nas pacjentki, które mają już całą pierś zajętą nowotworem. Oczywiście onkolog dysponuje bardzo nowoczesnymi terapiami, ale nie spowoduje, że zawsze, w każdym przypadku, wyleczy całkowicie każdą pacjentkę.
Rak piersi jest niejednorodną jednostką chorobową, a plan leczenia oraz rokowanie pacjentki są uzależnione od podtypu nowotworu. Jednak generalnie, na tle wszystkich nowotworów, rak piersi – jak zaznaczają eksperci – jest jednostką chorobową dobrze rokującą. W przypadku wczesnego stadium, szanse wyleczenia to 80 proc.
– Niestety, zgłaszalność na badania przesiewowe nie wygląda dobrze, ok. 31 proc. Polek uczestniczy w profilaktycznych badaniach mammograficznych – przypomniał prof. Piotr Pluta z Kliniki Chirurgii Onkologicznej i Chorób Piersi ICZMP w Łodzi. – Mammografia to najbardziej skuteczna metoda, która pozwala wykrywać raka piersi. To przekłada się nie tylko na zdecydowanie większe szanse wyleczenia, ale także na ograniczenie intensywności leczenia, co ma niebagatelne znaczenie.
Jeśli mammografia wykaże zmiany
Pacjentka z podejrzeniem raka piersi trafia do chirurga lub onkologa, który zleca dalsze badania: USG, biopsję, tomografię.
– Po ustaleniu stopnia zaawansowania nowotworu pacjentka jest kierowana na konsylium wielodyscyplinarne, w którym udział biorą m.in. chirurg, onkolog, koordynator, psycholog, kardiolog, patomorfolog czy radiolog, i to jest bardzo ważny element. Wspólnie patrzymy na pacjentkę i odpowiednio określamy ścieżkę terapeutyczną–- tłumaczy dr Pogoda.
Podejście do leczenia raka piersi zmieniły badania genetyczne. Są one zlecane szczególnie wtedy, gdy w rodzinie występowały przypadki raka piersi (podobnie ma się sytuacja w przypadku raka jajnika, prostaty i trzustki).
– Od 2017 r. stosuje się metodę wielkoskalową sekwencjonowania następnej generacji, gdzie bada się całe geny BRCA 1 i 2. Dzięki tej metodzie wykrywalność zwiększyła się z 7 do 21 proc. – wyjaśnia dr Andrzej Tysarowski, kierownik Pracowni Diagnostyki Genetycznej i Molekularnej Nowotworów NIO-PIB w Warszawie. – Głównym celem tej diagnostyki jest potwierdzenie uwarunkowania genetycznego raka piersi i objęcie profilaktyką całych rodzin oraz wsparcie w leczeniu, pozwalające na dobór odpowiedniego schematu terapii, w tym nowoczesnych leków celowanych.
Kolejna ważna zmiana to wprowadzenie chemioterapii przedoperacyjnej. Dotyczy ok. 50 proc. pacjentek, a leczenie skojarzone pozwala na osiągnięcie dużo lepszych wyników.
– W chirurgii raka piersi stawiamy ogromny nacisk na leczenie oszczędzające, jest to metoda pierwszego wyboru, bardziej skuteczna – przyznaje prof. Piotr Pluta. – Nie zmienia to faktu, że ok. 30-40 proc. pacjentek wymaga mastektomii. Chirurgia staje jednak coraz mniej inwazyjna poprzez zastosowanie metod endoskopowych, co przynosi większy komfort dla pacjenta i lepszy efekt kosmetyczny.
Radioterapia w leczeniu radykalnym, co podkreślali uczestnicy debaty, jest stosowana jako leczenie uzupełniające, napromieniana jest pierś lub ściana klatki piersiowej i w razie potrzeby obszar węzłów chłonnych.
– Promieniowanie może być podane z pól zewnętrznych, jako brachyterapia, lub w trakcie zabiegu chirurgicznego jako radioterapia śródoperacyjna, co skraca czas leczenia – wyjaśnia prof. Dorota Gabryś z Zakładu Radioterapii NIO-PIB w Gliwicach. – Radioterapia tak naprawdę na każdym etapie choroby jest w stanie pomóc naszym pacjentkom, jeżeli występują przerzuty do różnych narządów: mózgowia, kości, płuca czy wątroby. Mamy techniki, które pozwalają na precyzyjne, punktowe, napromienienie tych zmian.
Eksperci biorący udział w debacie zgodnie podkreślali, że program lekowy w raku piersi jest bardzo bogaty, obejmuje dostęp do leczenia celowanego i immunoterapii.
Dużym wyzwaniem pozostaje potrójnie ujemny rak piersi, który jest słabo wykrywalny w badaniu mammograficznym, ma niekorzystny naturalny przebieg, a guz rośnie szybciej niż nowotwory o innym fenotypie. Charakteryzuje się także skłonnością do szybkiego nawrotu (zwykle w ciągu 2-3 lat od rozpoznania). Ryzyko nawrotu w potrójnie ujemnym raku piersi jest kilkakrotnie wyższe niż w przypadku innych typów raka piersi. Ważne jest więc zastosowanie leczenia okołooperacyjnego. W ostatnim czasie do programu lekowego wprowadzono immunoterapię, dzięki której można skuteczniej zapobiegać nawrotom choroby.
Jak podsumował przewodniczący Polskiego Towarzystwa Onkologicznego, prof. Piotr Rutkowski, kluczowe kierunki poprawy w obszarze raka piersi to postawienie większego nacisku na profilaktykę, poszerzenie dostępu do badań molekularnych i, oprócz dalszego rozwoju BCU zapewniających dostęp do kompleksowej diagnostyki i leczenia, rozwój Krajowej Sieci Onkologicznej, która zagwarantuje współpracę między ośrodkami, co usprawni ścieżkę pacjenta z rakiem piersi i innymi nowotworami.


