Jeszcze kilka lat temu większość z nas kojarzyła kleszcze głównie z leśnymi spacerami. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Coraz częściej można je spotkać na działkach, w przydomowych ogrodach, parkach miejskich, a nawet na osiedlowych trawnikach. Wielu seniorów zauważa, że wraz z modą na rzadsze koszenie trawy wzrosła także liczba miejsc, w których można natknąć się na te niewielkie, ale potencjalnie groźne pajęczaki.
Czy rzeczywiście jest się czego obawiać? Jak skutecznie chronić się przed kleszczami i co zrobić, gdy znajdziemy jednego wbitego w skórę?
Kleszcze coraz bliżej ludzi
Lekarze i epidemiolodzy nie mają wątpliwości – kleszcze występują dziś nie tylko w lasach i na łąkach. Lubią miejsca wilgotne, zacienione, porośnięte wysoką trawą lub krzewami. Takie warunki znajdują również w miastach.
Wystarczy spacer po parku, praca na działce, pielęgnacja ogródka czy odpoczynek na trawniku. Kleszcz nie skacze ani nie spada z drzew, jak często się uważa. Najczęściej czeka na źdźbłach trawy lub niskich roślinach i przyczepia się do przechodzącego człowieka lub zwierzęcia.
Kleszcz się wbił. Co teraz?
O tym, jak groźne potrafią być kleszcze, słyszał każdy z nas. Jednak wokół metod ich usuwania narosło wile mitów. Które zamiast pomagać, poważnie nam zagrażają. Jak podkreśla Eryk Matuszkiewicz, toksykolog ze Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei w Poznaniu, kluczowe jest obalenie mitów o smarowaniu kleszcza masłem czy alkoholem. W radiowych i telewizyjnych serwisach informacyjnych i publicystycznych często przypomina o profilaktyce po powrocie z lasu czy parku, dokładnym obejrzeniu ciała a nawet wzięciu prysznica,by spłukać intruzów.
– Największym błędem, jaki możemy popełnić po zauważeniu kleszcza, jest smarowanie go masłem, tłuszczem, alkoholem czy przypalanie. Kleszcz poddany działaniu takich substancji zaczyna się gwałtownie dusić. W reakcji obronnej zwraca treść żołądkową bezpośrednio do naszego krwioobiegu, a to drastycznie zwiększa ryzyko zakażenia groźnymi patogenami, w tym bakteriami wywołującymi boreliozę czy wirusem kleszczowego zapalenia mózgu – tłumaczy dr Matuszkiewicz.
Jak usunąć kleszcza?
Eksperci radzą użyć cienkiej pęsety lub specjalnego przyrządu dostępnego w aptece.
Czy po każdym ukąszeniu trzeba iść do lekarza?
Nie zawsze. Jeżeli kleszcz został szybko usunięty, a osoba czuje się dobrze, zwykle wystarczy obserwacja miejsca ukąszenia przez kilka tygodni. Do lekarza warto zgłosić się, gdy pojawią się:
Rumień wędrujący – sygnał alarmowy
Lekarze podkreślają, że szczególną uwagę należy zwrócić na rumień wędrujący, który może świadczyć o boreliozie. To zaczerwienienie skóry pojawiające się zwykle po kilku dniach lub tygodniach od ukąszenia. Charakterystyczne jest stopniowe powiększanie się zmiany, często z jaśniejszym środkiem. Jeśli zauważymy taki objaw, jak najszybciej skontaktujmy się z lekarzem. Borelioza wcześnie wykryta jest skutecznie leczona antybiotykami.
Czy warto badać usuniętego kleszcza?
Specjaliści nie są zgodni co do przydatności takich badań. Lekarze coraz częściej podkreślają, że ważniejsza jest obserwacja własnego organizmu niż analiza samego pasożyta.Nawet jeśli badanie kleszcza wykaże obecność bakterii, nie oznacza to automatycznie zakażenia człowieka. Z kolei wynik ujemny nie daje stuprocentowej gwarancji bezpieczeństwa.
Jak się chronić?
Dobra wiadomość jest taka, że przed większością ukąszeń można się skutecznie zabezpieczyć.
1. Odpowiedni ubiór. Podczas spacerów po terenach zielonych warto zakładać:
Jasne ubrania mają dodatkową zaletę – łatwiej zauważyć na nich kleszcza.
2. Używaj preparatów odstraszających. W aptekach i drogeriach dostępne są środki odstraszające kleszcze. Należy stosować je zgodnie z instrukcją producenta, szczególnie przed wyjściem do ogrodu, na działkę lub spacer.
W kwestii profilaktyki, szczególnie u osób starszych, dr Matuszkiewicz zaleca rozwagę w stosowaniu chemicznych repelentów. Preparaty o bardzo wysokim stężeniu substancji DEET (powyżej 30-50 proc.) mogą działać drażniąco na układ nerwowy i delikatną, cieńszą skórę seniorów. Bezpieczniejszą alternatywą są środki oparte na ikarydynie, która rzadko wywołuje alergie czy podrażnienia skóry, lub inspirowany naturą IR3535, który działa tak, że kleszcze i komary po prostu tracą zainteresowanie zapachem człowieka i unikają kontaktu.
Minusy: Działa krócej (zwykle do kilku godzin) i łatwiej zmywa się z potu, więc na dłuższym spacerze aplikację trzeba powtórzyć.
3. Obejrzyj ciało po powrocie. To jedna z najważniejszych zasad. Po powrocie do domu warto dokładnie obejrzeć całe ciało, zwracając szczególną uwagę na:
Kleszcz często przez wiele godzin pozostaje niezauważony.
4. Nie zapominaj o działce. Właściciele ogródków mogą ograniczyć liczbę kleszczy poprzez regularne koszenie trawy wokół miejsc wypoczynku, usuwanie wysokich chwastów oraz porządkowanie zarośli.
Spokój i rozsądek
Eksperci przypominają, że choć kleszcze mogą przenosić groźne choroby, nie należy wpadać w panikę. Najlepszą ochroną jest profilaktyka: odpowiedni ubiór, stosowanie repelentów i dokładne oglądanie skóry po pobycie na terenach zielonych.
Seniorzy nie muszą rezygnować z ulubionych spacerów, pracy na działce i wypoczynku w ogrodzie. Wystarczy zachować czujność i wiedzieć, jak postępować, gdy nieproszony pasażer znajdzie drogę na naszą skórę.


