Zanim zabierzesz się za kopanie ziemi, koniecznie zrób rozgrzewkę, bo praca w ogrodzie jest jak trening. Rozciągnij mięśnie i zjedz coś. Węglowodany dadzą ci energię – takie rady usłyszeli szczecińscy działkowcy podczas nietypowego szkolenia, jakie odbyło się na terenie ich ogrodów działkowych. Ekspertem była fizjoterapeutka. Działkowcy mieli mnóstwo pytań.
– Grabienie trawnika, kopanie grządek, sianie, plewienie, podlewanie to gimnastyka. Sama nie wiesz kiedy te przyziemne, dosłownie i w przenośni, prace poprawią ci kondycję, a przy okazji nastrój, usłyszałam od siostry, gdy po przejściu na emeryturę wpadłam w przygnębienie, poczułam się stara i niepotrzebna – przyznaje pani Anna, która na spotkanie z fizjoterapeutą przyszła z ciekawości. Przy okazji podzieliła się swoją historią: – Poszłam za radą siostry i spróbowałam założyć swój mały ogródek. Wcześniej ogrody znałam tylko ze spotkań przy grillu. Podziwiałam piękne kwiaty, pachnące zioła, wypielęgnowany trawnik, ale sama nigdy tego nie robiłam. Nie miałam pojęcia jak, ale bakcyla połknęłam szybko. Ogród zaczął pięknieć, gorzej było ze mną. Szybko dopadł mnie ból pleców, kłucie w kolanach i rwanie w barku.
– Ja całe życie dźwigałam wiadro z wodą w lewej ręce, zawsze pełne, tak się przyzwyczaiłam – opowiada z kolei pani Halina, która skarży się na chroniczny ból barku. Już po pierwszych minutach szkolenia wiedziała, co robi źle.
– Wydaje się, że starzy działkowcy są zahartowani i doskonale wiedzą jak pracować w ogrodzie, a jednak bardzo często proszą lekarza lub fizjoterapeutę o pomoc, bo nagle ktoś się schylił i nie może się wyprostować albo długi czas dokucza mu ból barku – przyznaje Beata Nowak, fizjoterapeutka zaproszona przez szczecińskich działkowców. Spotkanie okazało się strzałem w dziesiątkę.
Rady fizjoterapeutki dla działkowców
- Praca w ogrodzie jest jak trening. Zanim zabierzesz się za kopanie ziemi, koniecznie zrób rozgrzewkę. Energiczne wymachy rąk i nóg, kręcenie biodrami, 10 minut ćwiczeń kardio. Rozciągnij mięśnie. Zjedz coś. Węglowodany takie jak pełne ziarna, owies, słodkie ziemniaki oraz białka, czyli np. ryby, kurczak i jaja, dadzą ci energię.
- Koniecznie też pij wodę.
- Zanim wbijesz łopatę w ziemię, podlej glebę. Miękką zdecydowanie łatwiej będzie skopać. Unikniesz przeciążenia kręgosłupa w odcinku lędźwiowym i stawu kolanowego.
- Pracę można i trzeba sobie ułatwiać. Nie żałuj na wygodne narzędzia, wybieraj ergonomiczne szpadle i grabie, wyrywacze chwastów i składane stołki.
- Nie schylaj się na wyprostowanych nogach z głową w dół. Lepiej kucnąć lub uklęknąć. Te pozycje ułatwiają specjalne i niedrogie podkładki pod kolana. Usiądź na krześle lub taborecie, a jeśli już schylasz się, zrywając truskawki lub fasolkę, rób przerwy, przejdź się, porozciągaj, zmieniaj pozycje.
- Kup taczkę. Jak najlżejszą, by niepotrzebnie nie dźwigać. Lepiej jest pchać przed sobą taczkę niż ciągnąć wózek, unikamy wtedy przeciążeń stawu barkowego. Takie mikrokontuzje mogą powodować zapalenie stawu.
- Do konewki lub wiadra nabierz mniej wody. Z korzyścią dla zdrowia będzie dwa razy się przejść, niż raz podnieść ciężar. Ale najważniejsze – zanim coś podniesiesz, ugnij nogi, wyprostuj plecy i powoli wstań. Nie wstydź się też poprosić o pomoc innych.
- Nie pracuj ponad siły. Odpoczywaj. Praca na działce ma być przyjemnością.


