fot. SPWSZ Szczecin

Gwoździe, pestki i zakrętki. Co lekarze znajdują w płucach pacjentów?

0
400

Wystarczy chwila nieuwagi, czasem przypadek albo bezmyślność, żeby doszło do zakrztuszenia. Trzymany w ustach gwoździk leci do płuc jak strzała – ostrzegają pulmonolodzy i personel pracowni badań endoskopowych układu oddechowego Szpitala Wojewódzkiego w Szczecinie, którzy znają mnóstwo takich przypadków. Przez lata zebrali pokaźną kolekcję ciał obcych wyciągniętych z oskrzeli pacjentów. Przy okazji przypominają, jak reagować na zakrztuszenie.

Wśród przedmiotów, które najczęściej szczecińscy specjaliści usuwali z oskrzeli znajdują się, obok produktów spożywczych (zielony groszek, pestki, ziele angielskie, fragmenty pieczywa, kawałki warzyw, niewielkie kostki kurczaka), zęby i… zakrętki do kropel do nosa.

– Mamy sporo wyciągniętych nakrętek, chyba kilkanaście. To dowód na to, by zawsze pamiętać o odkręcaniu kropel do nosa – mówi Iwona Witkiewicz, konsultant wojewódzka w dziedzinie chorób płuc, kierująca oddziałem gruźlicy i chorób płuc SPWSZ w Zdunowie.

dr Witkiewicz. – W innym przypadku, ściskając buteleczkę, tworząc ciśnienie i dodatkowo robiąc wdech, zakrętka potrafi wlecieć przez nos prosto do płuc. Jak widać, zdarza się to niespotykanie często. Warto o tym pamiętać, bo później pacjent trafia do nas na badanie bronchofiberoskopowe, podczas którego szukamy w oskrzelach zaginionej nakrętki.

Zakrztuszeń często można by uniknąć, gdyby bardziej ostrożnie i świadomie podchodzić do codziennych czynności.

– Czasami trzymamy coś w ustach, np. gwoździk lub pinezkę, bo szukamy młotka albo jeden gwóźdź właśnie przybijamy i w ustach mamy już kolejny – mówi dr Witkiewicz. – Wydaje nam się, że panujemy nad sytuacją, gdy nagle ktoś się do nas odezwie, napadnie nas kaszel albo dziecko nas o coś zapyta, przestraszy. Wtedy robimy wdech, a gwóźdź leci prosto do płuc, jak strzała.

Podobnie kończy się aspiracja do dróg oddechowych żywności, której często nie widać na zdjęciach rentgenowskich. Bronchofiberoskopia pozwala usunąć zaaspirowane pożywienie, np. zielony groszek czy kawałek chleba, który w przeciwnym razie zacznie gnić w drogach oddechowych, powodując przy tym ciężkie zapalenie płuc.

Co lekarze znajdują w płucach pacjentów?
fot. SPWSZ Szczecin, dr Witkiewicz

Niepokojące objawy po zakrztuszeniu

Niektóre ciała obce trafiając do płuc szybko dają o sobie znać.

– Jeżeli następnego dnia po zakrztuszeniu pojawia się gorączka, męczący kaszel i wydzielina ropna warto napomknąć lekarzowi, że niedawno doszło do zakrztuszenia – dodaje dr Witkiewicz. – Zdarzają się ciała obce, które trafiają do płuc np. podczas snu i przez lata nie dają żadnych objawów. Tak bywa np. z utraconymi zębami, które obrastają ziarniną zapalną, a następnie w badaniach wyglądają jak nowotwór. To chyba jedyny przypadek, kiedy pacjenci po usunięciu zmiany cieszą się z tego, że to ciało obce. Nie ma się temu co dziwić, bo przecież spodziewali się raczej problemów onkologicznych, a nie zęba.

Największe niebezpieczeństwo powodują duże elementy, która blokują przedsionek krtani lub tchawicę. Całkowita blokada dróg oddechowych prowadzi bowiem do niedotlenienia i śmierci.

Chwyt Heimlicha ratuje życie

Przy zakrztuszeniu pomóc może intensywny kaszel, który jest naturalną reakcją organizmu na znajdujące się w drogach oddechowych ciało obce.

– Ręce podniesione do góry prostują drogi oddechowe, wtedy łatwiej jest wykrztusić ciało obce – tłumaczy dr Witkiewicz. – Ponadto pomóc mogą klepnięcia między łopatkami, otwartą ręką, jak przy oklepywaniu w czasie infekcji. Małe dzieci, gdy mamy pewność, że nie zrobimy im krzywdy, możemy obrócić głową w dół.

Przy zadławieniu, a więc całkowitym zamknięciu dróg oddechowych, gdy pacjent nie może oddychać, nie wydaje dźwięków, sinieje, pomocy jest tzw. chwyt Heimlicha polegający na uciskaniu nadbrzusza.

– To manewr ratujący życie, którego warto się nauczyć. W Internecie jest mnóstwo filmików instruktażowych, które polecam obejrzeć – dodaje dr Witkiewicz. – Musimy mieć świadomość, że dzięki temu możemy komuś uratować życie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj