Taki układ nam pasuje, czyli „babciowe” w praktyce

0
156

– Początkowo czułam się niezręcznie, bo jak to tak, brać za opiekę nad wnusią? Ale teraz wiem, że to moje prawo – pani Joanna opiekuje się wnuczką i jednocześnie dorabia do emerytury. „Babciowe” zmieniło jej życie. Na lepsze.

„Babciowe” to część rządowego programu prorodzinnego Aktywny Rodzic, który ruszył w październiku 2024 r. Jego celem było ułatwienie rodzicom powrotu do pracy oraz – pośrednio – aktywizacja seniorów. Od wprowadzenia programu minęły już blisko dwa lata i w tym czasie wiele się wydarzyło. Jak opowiada pani Joanna z okolic Jarocina, w jej życiu zmienił on naprawdę dużo: – Zajęłam się wnusią, musiałam zorganizować sobie czas i dorabiam do emerytury.

Komu „babciowe”?

Jak zapewnia pani Joanna, formalności związane z uzyskaniem świadczenia nie były skomplikowane:

– Wszystko załatwiła córka, wypełniła wniosek przez internet. Niecały miesiąc czekaliśmy na potwierdzenie i pieniądze. Teraz mamy spokój na trzy lata, aż mała pójdzie do przedszkola. Ważne tylko, żeby pamiętać, że to nie działa wstecz. Taki układ nam pasuje.

Informacje Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdzają jej słowa. Do wniosku wystarczy dołączyć: dane dziecka, dane opiekuna (babci, dziadka, innego członka rodziny lub niani), potwierdzenie zatrudnienia rodziców i numer konta bankowego. Wniosek składają rodzice przez formularz dostępny online, a środki trafiają na wskazany przez nich rachunek. Co ważne, świadczenie nie podlega opodatkowaniu.

„Babciowe” można również wliczyć do emerytury opiekuna. Wymaga to podpisania odpowiedniej umowy i zgłoszenia jej do ZUS, który dalej prowadzi procedurę. Umowa nie jest jednak obowiązkowa, można z niej zrezygnować.

Ile wynosi „babciowe”?

– Córka dostaje 1500 zł miesięcznie i daje mi do ręki, kiedy przywozi małą. Początkowo czułam się niezręcznie, bo jak to tak, brać za opiekę nad wnusią? Ale teraz wiem, że to moje prawo. Przecież tyle samo musiałaby zapłacić opiekunce albo oddać dziecko do żłobka. Jestem tradycyjną babcią, ale wiem, że nie każda z nas wchodzi w takie układy. Na dzieci z niepełnosprawnościami ZUS przelewa 1900 zł. Może tylko trochę przeszkadza, że to wszystko przez ten Internet – śmieje się pani Asia.

Seniorzy od lat wspierają rodziny, przejmując opiekę nad dziećmi w czasie pracy rodziców. Jednak społeczeństwo się zmienia. Tradycyjny model, w którym babcia przejmuje pieczę nad wnukami, stopniowo zanika. Dziadkowie dłużej pozostają aktywni zawodowo, część z nich np. z powodów zdrowotnych nie chce brać odpowiedzialności za ruchliwe maluchy, a inni po prostu wolą korzystać z zasłużonego odpoczynku. Dlatego decyzja o takiej formie wsparcia jest bardzo indywidualna.

Co mówią statystyki?

Z danych ZUS wynika, że „babciowe” rozwija się dynamicznie i z każdym rokiem przybywa wniosków. Wpływa na to zarówno sprawnie działająca administracja programu, jak i rosnące zapotrzebowanie na politykę prorodzinną. Program składa się z trzech filarów, tzw. babciowe jest jednym z nich. Najpopularniejsze pozostają dopłaty do żłobków oraz wsparcie dla rodzica, który decyduje się zostać z dzieckiem w domu, jednak i „babciowe” szybko zyskuje na znaczeniu. Już w pierwszym tygodniu funkcjonowania programu do ZUS-u wpłynęło ponad ćwierć miliona wniosków.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj