O normalnym zmęczeniu pomaganiem

0
1134

Jeżeli osoby profesjonalne w pomaganiu innym mogą doświadczać wyczerpania – emocjonalnego, fizycznego i duchowego – to tym bardziej może ono dotyczyć opiekunów seniorów, którzy są z nimi spokrewnieni, połączeni relacjami i zaszłościami. Jak dać sobie prawo do zmęczenia?

– Dobrze by było, żeby mama jak najdłużej zachowała aktywność, ciekawość, żebyśmy miały o czym porozmawiać, gdy się spotykamy. Dlatego zaplanowałam na najbliższy weekend wyjazd nad morze. Zarezerwowałam hotel w ładnym miejscu, pospacerujemy brzegiem, posiedzimy na molo. – Renata rozmarza się na krótką chwilę. Nagle jej twarz zmienia wyraz, jakby zasłonił ją cień gradowej chmury. Mówi dalej bez uśmiechu i coraz mniej pewnie: – Mam nadzieję, że to trochę odciągnie uwagę mamy od codziennych niepokojów, przerwie choć na moment tę powtarzalność czy gderliwość. W sumie, sama nie wiem, czy robię to dla niej, czy bardziej dla siebie?

Przez ostatnie słowa wyraźnie przebija już ton samooskarżenia i kto wie, jak wiele zależy od odpowiedzi na pytanie, które Renata sama sobie zadała. Weekend nad Bałtykiem przesiąknięty jest już nie tylko morską bryzą, ale i poczuciem winy córki, której zamarzyło się trochę ulgi w męczącej rutynie opieki nad starzejącym się rodzicem. I na tym siebie akurat przyłapała. Na tym, że pomaganie męczy i czasami chce się odpoczynku, zmiany i ułatwienia.

Choć wydaje się, że to truizm, warto jednak w gronie osób zajmujących się opieką nad seniorami przypominać, że to zaangażowanie wymagające nastawienia jak na maraton, a nie jak na sprint. Czy biegacz, który wystartował w maratonie, gani siebie za zmęczenie, które w końcu na pewno się pojawi? Czy będzie zaskoczony, że przy którymś z kolei kilometrze albo w określonych warunkach pogodowych przeżywa kryzys? Czy będzie ukrywał, że potrzebuje się napić lub zjeść coś wysokokalorycznego? Absolutnie nie. Mało tego. Maratończyk wszystkie te okoliczności uwzględnia i akceptuje, jeśli chce ukończyć bieg. Rozumie, że są elementem tego procesu, któremu być może z zaciekawieniem przyglądają się ustawieni wzdłuż trasy kibice.

Zmęczenie współczuciem

Jeżeli chcemy uczestniczyć w opiece nad starzejącym się czy chorującym rodzicem, a przy tym nie zatracić siebie, warto normalizować pewne zjawiska. Normalizacja jest stawianiem sprawy w świetle dziennym i nadawaniem jej nazwy, by już więcej nie działała z ukrycia, jako coś nieokreślonego, coś rozlanego i niepewnego. A takim zjawiskiem jest zmęczenie pomaganiem, nazywane także zmęczeniem współczuciem. Można było o nim usłyszeć na przykład w czasie pandemii czy w pierwszych miesiącach wojny w Ukrainie i pomocowego wzmożenia Polaków. To emocjonalne, fizyczne i duchowe wyczerpanie u tych osób, które zajmują się pomaganiem innym – cierpiącym, odczuwającym dyskomfort czy ból.

Dotyczyć może terapeutów, psychologów, psychoterapeutów, pielęgniarek, lekarzy, położnych, weterynarzy, strażaków, policjantów, pracowników socjalnych, nauczycieli, wychowawców. Jeżeli osoby profesjonalne w pomaganiu innym mogą doświadczać takiego stanu, to tym bardziej może on dotyczyć opiekunów seniorów, którzy są z nimi spokrewnieni, połączeni relacjami i zaszłościami, co mistrzowsko wyraził Lew Tołstoj w słynnym już pierwszym zdaniu „Anny Kareniny”, że „Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”.

Symptomy, które powinny zaniepokoić

Zmęczenie pomaganiem to nie choroba – to zestaw objawów. Stan taki, jeśli jest przewlekły i ignorowany, może prowadzić do wypalenia, zespołu stresu pourazowego czy traumy. Wśród niepokojących symptomów znajdują się, m.in.:

  • potrzeba izolacji,
  • tłumienie emocji,
  • odrętwienie, zniechęcenie, smutek, apatia,
  • brak radości, niecieszenie się z czynności, które kiedyś sprawiały przyjemność,
  • problemy ze snem, bóle głowy, flashbacki,
  • przewlekłe dolegliwości np. problemy żołądkowo-jelitowe i nawracające przeziębienia,
  • samoleczenie prowadzące do nadużyć,
  • brak dbałości o siebie (swój wygląd, higienę, zdrowie),
  • stosowanie zaprzeczania jako środka samozachowawczego,
  • wygłaszanie krytycznych uwag o osobach pełniących funkcje administracyjne,
  • przesadne obwinianie innych.

Lista z pewnością na tym się nie kończy, a w odniesieniu do córek i synów opiekujących się starzejącymi się rodzicami należałoby dodać niedawanie sobie prawa do zmęczenia, obwinianie siebie za chęć lub potrzebę odpoczynku, poczucie winy, poczucie braku wyboru. Przekonania te są zarówno objawem zmęczenia pomaganiem, jak i często jego źródłem, dlatego warto przyjrzeć się im jeszcze – w kolejnym artykule z serii „Opiekun, a nie bohater”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj