To teatr, w którym główne role zagrają aktorzy-seniorzy, także ci, którzy ze sceny zeszli wiele lat temu. Reżyserką jest Marta Łągiewka, aktorka szczecińskiego Teatru Lalek Pleciuga.
Czym dla młodej aktorki są rozmowy z aktorami seniorami?
– Jestem blisko aktora-seniora ze względu na mojego tatę, aktora Wiesława Łągiewkę. Obserwowałam go w czasie pandemii, kiedy teatry były zamknięte. To wtedy zrodził się pomysł na projekt „Akcja Teatr dla Aktorów Seniorów”.
Projekt ma trzy etapy – najpierw rozmowy, podczas których aktorzy wspominają swoje przyjemne i trudne chwile, dzielą się emocjami, jakie towarzyszyły im przy odchodzeniu na emeryturę, mówią też o swoich wymarzonych rolach. Także o tych, których przez całe teatralne życie nie dane im było zagrać. Z tych rozmów powstanie podcast, a także spektakl, w którym bohaterowie będą mieli szanse odegrać swoje wymarzone role.
O jakich rolach marzą aktorzy?
Marta Łągiewka przyznaje, że rozmowy bywają zaskakujące, jak choćby ta, podczas której jeden z rozmówców zapytany o wymarzoną rolę, której nigdy nie wykreował na scenie, odpowiedział, że nie miał takiej. A jednak po zakończeniu rozmowy, kiedy już się żegnali, nagle przyznał: „A wie pani, chciałbym kiedyś powiedzieć monolog Starego Aktora z III aktu „Wyzwolenia” Wyspiańskiego.
– To jest piękna rola – mówi Marta Łągiewka i recytuje z pamięci: „Rola mnie nie żywi. / Przy tym o mnie nie dbają i na mnie są krzywi. / Ja nie dbam. – Już skończyłem. Już na nic nie czekam. / Nawykłem do tych desek. Mogę precz. – Odwlekam. / Goniłem niegdyś sławę, grywałem Hamleta. / Nowe dzisiaj Hamlety. – Dom. – Dzieci. – Kobieta”.

O wymarzoną rolę aktorka pytała też swojego tatę. Ma taką, to Kalman Żupan, hodowca świń z operetki Straussa „Baron Cygański”. Inny z przepytywanych aktorów mimochodem wspomniał o Szekspirze i Molierze, choć dodał, że wcześniej nigdy o Szekspirze nie marzył, bo przecież nie bardzo to interesuje widza teatru lalek, a on w takim teatrze pracował. Innym artystom marzył się Król Lear, Lady Makbet albo rola w „Skrzypku na dachu”.
Jan Stawarz, aktor wielu teatrów, w tym m.in. scen w Rzeszowie, Grudziądzu, Zielonej Górze, Koszalinie, Wałbrzychu, Szczecinie, a także aktor filmowy (zagrał m.in. w „Dziewczynach do wzięcia Janusza Kondratiuka), pytany o ulubione role twierdzi, że lubił wszystkie. Szczególnie jednak wspomina postać Tanino ze spektaklu „Jak obrabować bank”.
– Brawa dostawałem już na pierwsze wejście – wspomina. Marzył o roli Lichwiarza Łatki w „Dożywociu” Fredry. Na pytanie czy brakuje mu teatru odpowiada: – Brakuje mi życia na scenie, ale nie narzekam. Czuję się spełniony.
Zauważa jednak, że słabo pamięta się o byłych aktorach: – Mało tego, do teatru wejść nie można, bo jakaś firma ochroniarska pilnuje i oni po prostu nas nie znają, nie wiedzą. Gdy pracowałem w teatrze byłem mile zaskoczony, że ten zawód jest tak hołubiony, stawiany na piedestał, że to zawód, który inaczej wpływa na otoczenie, na ludzi. A teraz starych aktorów nikt nie zna i pieniędzy na teatry nie ma…
Inspirujące rozmowy
Rozmowy z doświadczonymi aktorami są dla Marty Łągiewki inspiracją: – Cieszę się z tego projektu głównie dlatego, że mogę im dać coś od siebie. Jeden z aktorów seniorów cierpiał z powodu kontuzji i operacji kolana. Był załamany swoją niedyspozycją, a teraz widzę, jak udział w projekcie go mobilizuje. Zależy mi też na integracji środowiska aktorskiego.
Praca nad scenariuszem i spektaklem na podstawie rozmów już trwa. Pokazy dla publiczności zaplanowane są na czerwiec.
Projekt „Akcja Teatr dla Aktorów Seniorów” jest realizowany w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Partnerami są szczeciński Teatr Lalek Pleciuga oraz Fundacja Tettere


