Niektórzy od lat nie byli na spacerze. Mieszkają na trzecim piętrze, a schody stały się dla nich granicą nie do pokonania. Teraz mają szansę dostać klucze do mieszkań, w których nie ma barier, jest winda, ogród i sąsiedzi za ścianą. W Kołobrzegu powstał dom, który ma pozwolić seniorom jak najdłużej żyć samodzielnie – i godnie.
Za oknami dojrzewają jabłka i śliwki. Między drzewami wiją się alejki, stoją ławki, a wśród zieleni kwitną rabaty. Trudno uwierzyć, że jeszcze niedawno w tym miejscu przy ul. Okopowej stała zniszczona kamienica, której nie dało się już uratować. Dziś stoi tu nowoczesny, jednopiętrowy budynek z 23 mieszkaniami dla seniorów – pierwszy taki obiekt w Kołobrzegu.
To nie jest zwykły blok komunalny. Powstał z myślą o ludziach, którzy chcą jak najdłużej zachować samodzielność, ale z wiekiem coraz trudniej im funkcjonować w dotychczasowych mieszkaniach.
– Są osoby starsze, które chcą być samodzielne i nie chcą korzystać z opieki instytucjonalnej, ale tę samodzielność stopniowo tracą. Dla takich osób są te mieszkania – mówi prezydent Kołobrzegu Anna Mieczkowska.
Miasto właśnie rozpoczęło nabór przyszłych lokatorów. O mieszkania mogą ubiegać się mieszkańcy, którzy ukończyli 60. rok życia, również osoby z niepełnosprawnościami. Warunkiem jest przekazanie dotychczas zajmowanego lokalu komunalnego.
– Zdadzą mieszkanie, które obecnie zajmują, i w zamian będą mogli zawrzeć umowę na jedno z mieszkań w tym budynku – wyjaśnia Karol Królikowski z Urzędu Miasta w Kołobrzegu.
Nie każdy chce się przeprowadzić
Samorządowcy zdają sobie sprawę, że nie wszyscy seniorzy zdecydują się na zmianę miejsca zamieszkania.
– Mówi się, że starych drzew się nie przesadza. Nie każdy chce opuścić swoje mieszkanie, nawet jeśli ma problemy z poruszaniem się – przyznają.
Są jednak osoby, dla których przeprowadzka może oznaczać odzyskanie wolności.
– Mamy seniorów dosłownie uwięzionych na trzecim piętrze budynku bez windy. Od lat nie wychodzą z domu, bo nie są w stanie pokonać schodów – słyszymy w magistracie.
Jednocześnie wydłużają się kolejki do domów pomocy społecznej. Dlatego miasto szuka rozwiązań pośrednich – takich, które pozwolą starszym mieszkańcom jak najdłużej pozostać niezależnymi.
– Zależy nam, aby ludzie jak najdłużej mieszkali u siebie, a nie trafiali do DPS-ów. Takie mieszkania z powodzeniem funkcjonują już w Stargardzie. Sprawdziliśmy, że to naprawdę działa – podkreślają przedstawiciele samorządu.
Dom bez barier
W nowym budynku nie ma przypadkowych rozwiązań. Wszystko zostało zaprojektowane tak, by ograniczyć bariery architektoniczne. Jest winda, szerokie drzwi, przestronne łazienki i czytelne oznaczenia dla osób niedowidzących.
– Wszystko na etapie budowy było konsultowane z pełnomocnikiem do spraw osób z niepełnosprawnościami, tak aby umożliwić likwidację barier, o których my, zdrowi i sprawni, nawet nie myślimy – mówi Anna Mieczkowska.
Prezes Kołobrzeskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego Robert Cieciora zapewnia, że wszystkie lokale zostały dostosowane do potrzeb osób starszych i mieszkańców z ograniczeniami sprawności. Każde mieszkanie wyposażono w zabudowę kuchenną i sprzęt AGD, dzięki czemu można się do niego wprowadzić praktycznie od razu.
Wspólna kawa i pieczenie ciasta
Na piętrze urządzono świetlicę z dużą kuchnią. To właśnie tutaj ma toczyć się codzienne życie mieszkańców.
– Chcemy, aby była to przestrzeń do integracji, wspólnego gotowania, pieczenia i spotkań – mówią przedstawiciele miasta.
W budynku jest 15 mieszkań jednopokojowych i 8 dwupokojowych. Powierzchnia użytkowa budynku wynosi niemal 900 m kw., ale otacza go znacznie większa przestrzeń – ponad 4 tys. m kw. zieleni. Zachowano stary drzewostan, owocowe drzewa, wytyczono alejki i ustawiono ławki. To miejsce, które bardziej przypomina spokojny ogród niż miejskie osiedle. Dodatkowym udogodnieniem są bezramowe przeszklenia balkonów, które chronią przed wiatrem i deszczem, pozwalając korzystać z nich przez większą część roku.
Tani w utrzymaniu i przyjazny środowisku
Nowy budynek jest także inwestycją ekologiczną. Wyposażono go w gruntową pompę ciepła i instalację fotowoltaiczną. To oznacza niższe rachunki, mniejsze zużycie energii i ograniczenie emisji dwutlenku węgla.
Całkowita wartość inwestycji wyniosła niemal 13 mln zł, z czego ponad 11 mln pochodziło z Funduszu Dopłat i środków Krajowego Planu Odbudowy.
Pierwsi mieszkańcy mają odebrać klucze najpóźniej w sierpniu.
Mieszkanie i coś więcej
Przeprowadzka do nowego budynku oznacza dla seniorów nie tylko zmianę adresu.
– Dla osób, które zdecydują się na zamianę mieszkań, przygotowaliśmy także szereg bezpłatnych usług: pielęgnacyjnych, podologicznych i fryzjerskich – mówi zastępca prezydenta Kołobrzegu do spraw społecznych Ilona Grędas-Wójtowicz.
Jak podkreśla, jest to możliwe dzięki programowi unijnemu, który finansuje aż 95 proc. kosztów usług.
Program obejmuje również teleopiekę. Seniorzy otrzymują specjalne opaski bezpieczeństwa. Jeśli osoba starsza upadnie lub będzie potrzebowała pomocy, system automatycznie wyśle sygnał alarmowy.
– To szczególnie ważne dla osób samotnych, które nie mają wsparcia rodziny – zaznacza wiceprezydent.
Miasto prowadzi także kluby seniora, domy dziennego pobytu oraz program rehabilitacyjny. W tym roku z 10-dniowych turnusów z trzema zabiegami dziennie będzie mogło skorzystać 2 tys. mieszkańców po 60 roku życia. Samorząd finansuje również badania mammograficzne i USG dla osób po 75 roku życia, które nie są objęte programami Narodowego Funduszu Zdrowia.
Kołobrzeg – miasto seniorów
Kołobrzeg liczy ok. 43 tys. mieszkańców. Aż 35 proc. z nich stanowią osoby po 60 roku życia.
– Żartujemy, że od kilku lat mamy dodatnie saldo migracji seniorów do naszego miasta – mówi Ilona Grędas-Wójtowicz. – Uważamy jednak, że każdy senior powinien mieć możliwość skorzystania z takiego wsparcia, gdy pod koniec życia nie jest już tak sprawny jak kiedyś. Rolą samorządu jest wspieranie swoich starszych mieszkańców.
Na razie mieszkań wspomaganych jest 23.
– Czy to mało? Czas pokaże. Zaczynamy od takiego pułapu, bo wiemy, że tyle mieszkań na pewno zasiedlimy.
Być może właśnie tutaj, wśród starych jabłoni i nowych ścieżek, Kołobrzeg znalazł odpowiedź na jedno z największych wyzwań starzejącego się społeczeństwa – jak pozwolić seniorom żyć samodzielnie, ale nie samotnie.


