Ośrodki dziennego pobytu funkcjonują w niemal każdym mieście w Polsce, prowadzą je samorządy. Placówki organizują czas osobom starszym, oferują wspólne zajęcia, ćwiczenia, a nawet potańcówki i pikniki. – Warto informować starszych i samotnych rodziców, że jesteśmy i mogą skorzystać z naszej oferty – zachęca kierownik jednej z takich placówek.
Pani Joanna opiekę nad mamą, która od kilku lat ma zdiagnozowaną chorobę otępienną, przejęła po śmierci taty. Stan mamy się pogarsza. Kontakt z otoczeniem ma coraz słabszy, nie może samodzielnie funkcjonować, potrzebuje pomocy przy codziennych czynnościach higienicznych i jedzeniu, ale jest pogodna i wciąż lubi towarzystwo, docenia to, że ktoś spędza z nią czas.
– Chciałabym móc ją zostawić pod opieką, wiedząc, że jest bezpieczna, ma zapewnione nie tylko jedzenie, ale też towarzystwo i zajęcia, w których jest w stanie uczestniczyć – przyznaje pani Joanna. – Ja nie mogę całkowicie zrezygnować z pracy. Wprawdzie nie muszę być w biurze codziennie, ale jednak przynajmniej dwa razy w tygodniu powinnam się tam pojawić. Zostawiam wtedy mamę samą na kilka godzin i bardzo się o nią martwię. Na nic innego poza domem nie ma szans, na przyjemności albo nawet dłuższe zakupy nie mogę sobie pozwolić.
Joanna przyznaje, że rozważa zapisanie mamy do dziennego domu opieki.
Jak skorzystać ze wsparcia placówki dziennego pobytu?
Jeśli chcemy skorzystać z Domu Pomocy Społecznej pierwsze kroki musimy skierować do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie lub, jeśli mieszkamy w mniejszej miejscowości, do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie. Urzędnika z działu pomocy społecznej informujemy, że jesteśmy osobiście lub w imieniu np. rodzica zainteresowani pobytem w Domu Pomocy Społecznej.
Kolejnym krokiem jest wywiad środowiskowy w naszym domu. To ważny punkt, bo pracownik społeczny musi sprawdzić, w jakich warunkach mieszka potencjalny podopieczny DPS i stwierdzić ewentualną nieporadność życiową, a także ocenić, jaka pomoc jest potrzebna.
To pracownik socjalny decyduje, czy i z jakiej formy pomocy społecznej możemy skorzystać.
Podczas wywiadu środowiskowego pracownik socjalny prosi też o dokumenty. Niezbędne będzie zaświadczenie od lekarza rodzinnego, informujące o tym, że pacjent może korzystać z tego typu wsparcia. Kolejnym dokumentem jest aktualna decyzja ZUS-u o wysokości emerytury lub renty. To na podstawie dochodu seniora określana jest opłata za pobyt w placówce. Każdy podopieczny płaci taką samą stawkę żywieniową, która w różnych ośrodkach wynosi od 10 do 14 złotych za dzień. Jest to opłata za śniadanie i dwudaniowy obiad. Dodatkowo naliczane są opłaty za zajęcia i terapie. I tu cena w zależności od dochodów seniora waha się od 200 do 400 złotych miesięcznie.
– Czasem jednak warto ponieść takie koszty – przekonuje Przemysław Pawelec, kierownik jednego z Dziennych Domów Opieki w Szczecinie. – Bo dla osoby starszej i samotnej kontakt z innymi ludźmi jest bardzo ważny. Większość naszych podopiecznych stanowią kobiety i najczęściej są to wdowy. Panie, które z początku niechętnie podchodziły do takiej zorganizowanej formy opieki, po jakimś czasie chwalą sobie te zajęcia, wspólne ćwiczenia, potańcówki czy pikniki.
Głównym celem placówki jest organizowanie czasu starszym osobom. Zajęcia są prowadzone zwykle w godz. 7.30–15.30, ale niektóre ośrodki są czynne nawet od 6.30 do 17.30.
Dzienne domy opieki mają swoje statuty, prowadzą terapie zajęciowe i aktywizujące. Podopieczni wychodzą na spacery, jeśli ich stan zdrowia pozwala uczestniczą też w koncertach i innych wydarzeniach kulturalnych.
Sprawdź ośrodek przed podjęciem decyzji
– Starsi ludzie bywają samotni, ale bardzo chcą być samodzielni, często więc podkreślają, że doskonale sobie dają radę i pomocy nie chcą – przyznaje Przemysław Pawelec. – Z doświadczenia jednak wiem, że po prostu nie wiedzą, że w ich miastach, a nawet po sąsiedzku, funkcjonują Dzienne Domy Pomocy Społecznej, z których mogą spędzać czas. Warto informować i zachęcać starszych i samotnych rodziców by korzystali z pobytu w takich ośrodkach.
Wybierając ośrodek, zawsze warto najpierw go sprawdzić.
– Radzę odwiedzić takie miejsce zanim podejmie się decyzję o pobycie dla siebie czy kogoś bliskiego – mówi Przemysław Pawelec. – Lepiej samemu ocenić czy będę się tam dobrze czuć, czy może to być miejsce, gdzie przyjemnie spędzi czas moja babcia, mama lub tata.
Na co zwracać uwagę?
– Przede wszystkim na to, czy opiekunowie się uśmiechają, nie są zniecierpliwieni, a także czy podopieczni są zadowoleni i uśmiechnięci czy może smutni, a także jak jest wyposażony ośrodek, czy jest schludnie i czysto, czy personel chętnie nas oprowadza po ośrodku – zdradza Pawelec. – Zawsze warto sprawdzić osobiście, nie polegać wyłącznie na komentarzach przeczytanych w internecie.


