Z duszy towarzystwa mama zmieniła się w osobę wycofaną, cichą i zgadzająca się na wszystko. Przestała podejmować decyzje, straciła orientację w czasie – te niepokojące objawy skłoniły córkę pani Katarzyny do szukania pomocy. Na testy przesiewowe funkcji poznawczych organizowane przez fundację „Co z mamą?” zgłosiła się, jak tylko przeczytała ogłoszenie w internecie.
– Wcześniej szukałam pomocy w poradniach psychologicznych, działających w ramach NFZ, ale najbliższy termin, jaki mamie proponowano był za rok! – opowiada córka pani Katarzyny. – Nie możemy tyle czekać, przecież testy to dopiero początek diagnozy, a mama potrzebuje pomocy już teraz. Jej stan będzie się pogarszał.
Z możliwości wykonania testu oceniającego funkcje poznawcze skorzystała też pani Agata: – Moja mama choruje, chciałabym wiedzieć, czy ze mną wszystko w porządku. Widzę, jakie spustoszenie choroba Alzheimera zrobiła w życiu mamy. Boję się, że i mnie to czeka. Trudno ten lęk w sobie opanować.
Z panią Agatą rozmawiamy po jej wyjściu z gabinetu. Test przeszła bezbłędnie, nie wykazał żadnych niepokojących zmian: – Co czuję? Ulgę. Cieszę się, że tu przyszłam, jestem spokojniejsza.
Na badanie zgłosił się też pan Janusz. Jest z nim jego partnerka. To ona zapisała go na test i skłoniła do przyjścia. Nie zadbałby o to sam, nie uważa, że ma jakikolwiek problem. Przeprowadzony test potwierdził obawy partnerki: – Trzeba kontynuować diagnostykę. Nie będzie łatwo, bo Janusz nie przyjmuje tego do wiadomości. Ale nie odpuszczę.
Wczesna diagnostyka jest ważna
Testy przesiewowe umożliwiające ocenę funkcji poznawczych, które są pierwszym etapem diagnostyki chorób otępiennych, fundacja „Co z mamą?” wykonuje cyklicznie. Badania są bezpłatne, warunkiem jest jedynie wcześniejsze zapisanie się. Chętnych nie brakuje, dostępne miejsca zapełniają się szybko. Stopniowo wzrasta też odsetek osób, które chcą wykonać test z własnej potrzeby. Świadomość społeczna rośnie, coraz więcej osób zdaje też sobie sprawę, jak ważne jest jak najszybsze diagnozowanie choroby otępiennej i podjęcie leczenia.
Uczestników „testowania” można podzielić na dwie grupy. Pierwsza to przyprowadzeni przez kogoś – zwykle w tej roli ktoś blisko spokrewniony, często na co dzień mieszkający i w jakiś sposób opiekujący się osobą badaną.
– Już sam fakt, że osoba badana nie mogła przybyć samodzielnie lub nie rozumiała zasadności zgłoszenia się jest symptomatyczny. I rzeczywiście wynik testu przesiewowego wskazywał na konieczność pogłębienia diagnostyki o dalsze badania neuropsychologiczne, neurologiczne, psychiatryczne oraz wdrożenia leczenia. W tym przypadku akcja miała nie tyle charakter profilaktyczny, co raczej wyręczała system ochrony zdrowia – przyznaje psycholog Anna Kołodziejska z www.psychologpoprostu.pl, ekspertka współpracująca z fundacją „Co z mamą?”, czytelnikom Senioport.pl znana z popularnego cyklu artykułów „Opiekun, a nie bohater”.
W drugiej grupie uczestników są osoby, które zgłosiły się same. Jak podkreślają przedstawiciele fundacji „Co z mamą?”, ta grupa powiększa się.
– Tutaj motywacją bywa po prostu dbałość o siebie, nie tyle z intencją zachowania młodości, co raczej odnalezienia się w realiach dojrzewania i starzenia, a zmiany w funkcjonowaniu poznawczym do tych realiów należą. Chcemy być jak najdłużej aktywni, samodzielni, w dobrej kondycji, dlatego dbamy o swoje zdrowie, w tym o zdrowie psychiczne i to jest bardzo użyteczna postawa – podkreśla Anna Kołodziejska. – Badani, którzy byli motywowani w ten sposób, skorzystali z oferty, byli zadowoleni z nowego doświadczenia, nabyli wiedzy o sobie, skonsultowali się ze specjalistami w ważnej dla siebie sprawie. Uzyskali także wiedzę, jakie zmiany w funkcjonowaniu powinny wzbudzić ich czujność i skłonić do ewentualnego powtórzenia badania w przyszłości.
Zaniepokojeni opiekunowie
Samodzielnie przychodzą też osoby bardzo zaniepokojone tym, że choroba otępienna może być ich losem, przeznaczeniem – tak jak pani Agata.
– Zwykle choruje już ktoś z ich krewnych, albo sami byli nieformalnymi opiekunami osoby np. z chorobą Alzheimera – mówi Anna Kołodziejska. – Mierzą się ze strachem, osamotnieniem, rozżaleniem czy złością na sytuację życiową, a ich samoocena funkcji poznawczych jest znacznie gorsza, niż poziom faktycznego funkcjonowania. Zapoznanie się z wynikiem w teście – który był w przedziale „normalny” – mogło rozluźnić to napięcie.


