Ponad pół tysiąca mandatów na łączną kwotę 146 tys. zł – to efekt kontroli przeprowadzonych w punktach małej gastronomii i żywienia zbiorowego, które karmią letników. Sanepid właśnie podsumował pierwszy miesiąc wakacji. Co było nie tak?
– Państwowa Inspekcja Sanitarna dba o to, żeby wakacje w całej Polsce upływały bezpiecznie – mówił Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski, podczas spotkania prasowego, zwołanego na półmetku wakacji.
Wakacje pod kontrolą
Wzmożony nadzór nad bezpieczeństwem żywności i żywienia na terenach o zwiększonym ruchu turystycznym Państwowa Inspekcja Sanitarna prowadzi od końca czerwca. Inspektorzy odwiedzają punkty małej gastronomii i zakłady żywienia zbiorowego, obsługujące zorganizowany wypoczynek dzieci i młodzieży oraz obiekty sezonowe.
– W związku ze znacznym wzrostem liczby turystów w miejscowościach wypoczynkowych, prowadzono również kontrole całorocznie funkcjonujących restauracji, barów i innych zakładów gastronomicznych, a także zakładów żywienia zbiorowego funkcjonujących w hotelach i innych miejscach pobytu wakacyjnego oferujących wyżywienie, czyli pensjonatach, gospodarstwach agroturystycznych, kwaterach i schroniskach – wyjaśniła Izabela Kucharska, zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego.
Oprócz planowych były też kontrole interwencyjne, czyli po zgłoszeniach od konsumentów. W sumie sanepid skontrolował 4955 zakłady małej gastronomii oraz żywienia zbiorowego obsługującego zorganizowany wypoczynek, 269 restauracji hotelowych i 284 miejsc pobytu wakacyjnego oferujących wyżywienie. W 807 punktach stwierdzono nieprawidłowości i nałożono mandaty – w sumie było ich 538 na łączną kwotę prawie 146 tys. zł.
– Najczęściej stwierdzane nieprawidłowości dotyczyły warunków sanitarno-higienicznych pomieszczeń i wyposażenia, niewłaściwego przechowywania żywności, nieprzestrzegania zasad higieny przez personel, oraz nieprawidłowości w oznakowaniu żywności, zwłaszcza braku informacji o zawartości alergenów – wyliczała Izabela Kucharska.
Część uchybień miała, zdaniem sanepidu, charakter typowy dla sezonu letniego, wynikała z dużej rotacji personelu oraz uruchamiania sezonowych punktów gastronomicznych, często prowadzonych przez osoby rozpoczynające działalność lub zatrudniające niedoświadczonych pracowników.
– Z tego względu, obok działań kontrolnych, organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej prowadziły też działania informacyjne i edukacyjne, mające na celu podnoszenie świadomości przedsiębiorców oraz zapewnienie właściwego poziomu bezpieczeństwa żywności – podkreślała Izabela Kucharska.
mObywatel – nowy kanał kontaktu z Sanepidem
Od początku lipca interwencję w sprawach sanitarnych można zgłosić Państwowej Inspekcji Sanitarnej za pośrednictwem rządowej aplikacji mObywatel bezpośrednio z telefonu, bez konieczności korzystania z przeglądarki internetowej. Zgłoszenia przesłane przez aplikację trafiają do Państwowej Inspekcji Sanitarnej w taki sam sposób jak zgłoszenia przekazywane przez formularz online na platformie e-Sanepid. Choć to nowy kanał komunikacji, Polacy już go polubili i chętnie z tego narzędzia korzystają.
– Od uruchomienia usługi zgłoszono 948 interwencji – poinformował dr Paweł Grzesiowski. – Większość z nich pochodzi z terenu największych miast: Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Poznania, Gdańska i Katowic.
Ponad 80 proc. zgłoszeń dotyczyło obiektów, a pozostałe – produktów.
– Zgłoszenia dotyczące obiektów odnoszą się głównie do stanu higieniczno-sanitarnego, są też zgłoszenia dotyczące żywienia, jakości wody czy warunków pracy. Z kolei zgłoszenia produktów dotyczą prawie wyłącznie żywności i suplementów diety – wylicza dr Grzesiowski.


