„Swoimi kadrami” – seniorzy uczą się robić filmy

0
393

Maria nad swoim filmem rozmyślała od kilku lat. Obserwowała jak zmienia się ulica, przy której mieszka, robiła zdjęcia budowanych domów. Lidia w szufladzie ze starymi fotografiami ojca znalazła dokumenty ze znakiem rodła. Zaintrygował ją ten znak, uznała, że to dobry temat. O to, czy wiedzą czym jest rodło, pytała mieszkańców swojego miasta – To było trudne doświadczenie – przyznaje, ale nie poddała się i dziś jest dumna ze swojego filmu.

Obie seniorki warsztatu filmowego uczyły się podczas studium filmu dokumentalnego dla seniorów w Szczecinie pt. „Swoimi kadrami”. To inicjatywa realizowana w ramach Stypendium Twórczego Miasta Szczecin przez Annę Wiśniewską ze stowarzyszenia Kamera.

– Nowe pokolenie emerytek i emerytów, to ludzie którzy znają nowe technologie, potrzebują więc zupełnie innej oferty zagospodarowania czasu wolnego, w tym z zakresu kultury – przyznaje Anna Wiśniewska. – To w większości osoby korzystające z mediów społecznościowych, sprawnie posługujące się komputerem, smartfonem czy kamerą cyfrową i w swoim nowym życiu, i nowym wolnym czasie, chcą się jeszcze czegoś nauczyć. Wiele osób dopytywało mnie o kurs filmowy, który wyposażyłby ich w wiedzę i umiejętności pozwalające na realizację własnego filmu w sposób jak najbardziej profesjonalny. Ta chęć osób w wieku emerytalnym do większego udziału w kulturze, nie tylko jako odbiorców, ale także jako twórców, zainspirowała mnie do powołania studium filmu dokumentalnego z konkretnym programem edukacyjnym i częścią praktyczną.

Kursanci studium samodzielnie zrealizowali krótkometrażowe filmy dokumentalne pod czujnym okiem Anny Wiśniewskiej w roli twórcy, opiekuna artystycznego oraz mentora. Poznali przy okazji odmiany filmu dokumentalnego i jego specyficzny język, obsługę sprzętu filmowego, nauczyli się też montażu. Pracowali nad pomysłami na swój film dokumentalny, przechodząc etapy konkretyzowania tematu, poszukiwania bohatera, tworzenia dokumentacji, scenariusza, realizacji zdjęć, montażu aż do kolaudacji. Każdy uczestnik miał okazję opowiedzieć własną historię dokumentalną „swoimi kadrami”, czyli przez pryzmat własnej wrażliwości, osobistego postrzegania rzeczywistości, chęci zarejestrowania tego, co jest im bliskie, bezpośrednie, istotne.

O czym opowiadają ich filmy?

I w jesieni życia mamy wiele do odkrycia – to motto Eleonory Jakubiak, która uznała, że warto ocalić od zapomnienia szlak bojowy i osobiste przeżycia swojego wujka w bitwie pod Monte Casino.

– W rodzinie było trochę pamiątek, medali i listów. Pytałam o wspomnienia, dokumentowałam i tak powstał film „Wujek Stach w moich wspomnieniach”. Myślę, że będzie cenną pamiątką dla moich wnuków – mówi.

Maria Kędzierska nad swoim dokumentem „Patrzę i widzę” myślała od kilku lat. Obserwowała jak zmienia się ulica, przy której mieszka, robiła zdjęcia budowanych domów.

– Ale w konsekwencji powstał film o przemijaniu, o tym jak wszystko się zmienia – opowiada. –Nie jest to jednak płacz nad przemijaniem urody czy wieku. Dopóki akceptujemy nadchodzące zmiany, wszystko jest ok.

Lidia Kasprzak z kolei podjęła się trudnej roli dokumentowania wiedzy mieszkańców miasta na temat znaku rodła. Setki ludzi codziennie przechodzi przez plac Rodła w Szczecinie, ale czy wiecie co to jest rodło? –pytała przechodniów.

– Czułam się jak harcerka, byłam bardzo podekscytowana – wspomina.

Zainspirowały ją pamiątki po ojcu –w szufladzie ze starymi zdjęciami ojca znalazła dokumenty ze Związku Polaków w Niemczech, na których widniały znaczki ze znakiem rodła. Uznała, że to będzie dobry pomysł na dokumentalny film. Sonda na ulicy okazała się jednak trudnym doświadczeniem.

– Spotkało mnie dużo przykrości, ludzie nie potrafili normalnie i grzecznie odmówić odpowiedzi, obrażali niewybrednymi słowami – opowiada swoje doświadczenia pani Lidia. – Bardzo to przeżyłam i chciałam wszystko rzucić i więcej na zajęcia nie przyjść. Jednak wróciłam, dzięki zespołowi pani Anny i namowom koleżanki. Teraz nieskromnie powiem, że jestem dumna z tego, co zrobiłam. Pokonałam własne lęki i powstał naprawdę ciekawy dokument o placu Rodła w Szczecinie i o tym co ten znak oznacza. A teraz? Teraz będzie mi brakowało takiego kręcenia filmów – kończy opowieść pani Lidia.

Wszystkie filmy, które powstały w ramach studium filmowego „Swoimi kadrami” można obejrzeć, są dostępne w internecie na kanale YouTube stowarzyszenia Kamera.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj