Dla odwiedzających to zaledwie kilka dni radości w roku, ale dla twórców rękodzieła to nawet kilka miesięcy przygotowań. Na stoiskach można znaleźć wyroby wysokiej klasy, jak witraże czy drewniane rzeźbione anioły, ale także zwierzątka ze szmatek i stroiki z recyclingu. Coraz częściej swoje prace prezentują też mieszkańcy DPS-ów i placówek opieki dziennej – w myśl zasady, że najbardziej cieszy praca wykonana dla innych.
Seniorzy nie chcą już tworzyć „do szuflady”, chcą dzielić się swoimi pasjami i zainteresowaniami, mają mnóstwo pomysłów. Chcą wychodzić do ludzi.
Mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Marszałkach (woj. wielkopolskie) podczas tegorocznego jarmarku bożonarodzeniowego zaprezentowali choinki z orzeszków, sznurkowe stroiki, makramowe bombki i gwiazdki, a dla miłośników słodkości przygotowali pierniczki. DPS w Pelplinie w woj. pomorskim postawił na ręcznie szyte mikołaje i skrzaty.
– Ogromną radość sprawiło nam duże zainteresowanie naszym rękodziełem – przyznają seniorzy. – Usłyszeliśmy mnóstwo ciepłych słów uznania, a zachwyt w oczach odwiedzających nasze stoisko dzieci był największym docenieniem naszej pracy.
Jarmarki i kiermasze świąteczne organizują gminy, urzędy, TBS-y, biblioteki publiczne a czasem i same domy seniora. Olsztyński DPS w tym roku zaprosił do siebie i ugościł jarskim bigosem.
– Ponieważ większość podopiecznych nie może uczestniczyć w podobnych wydarzeniach w mieście, tworzymy na miejscu świąteczny i odświętny klimat, który podziała na wszystkie zmysły, dostarczy nowych wrażeń i wzruszeń, być może przywoła miłe wspomnienia – mówi Ewa Kordaczuk, dyrektor Domu Opieki Laurentius w Olsztynie.
Pasja nie ma wieku
Niemal w każdym domu seniora są osoby, które zajmują się robótkami ręcznymi i majsterkowaniem. Do niedawna robili to dla zabicia czasu podczas warsztatów terapii zajęciowej, dziś wystawiają stoiska na jarmarkach i kiermaszach – przygotowane z sercem, własnoręcznie, by cieszyć innych w święta. Pomysły czerpią z rodzinnych domów i z dawnych lat, kiedy ozdoby świąteczne robiło się samemu. Ale znają także najnowsze trendy wyszperane w internecie podczas zajęć komputerowych. Wiele pomysłów jest autorskich, a wszystko zachwyca różnorodnością.
Niezwykle ważny jest także aspekt społeczny – seniorzy, prezentując swoje wyroby spotykają się z innymi ludźmi, rozmawiają, tworzą więzi. Mają okazję usłyszeć wiele ciepłych słów na temat swojej pracy, a to wywołuje uśmiech i daje poczucie szczęścia i spełnienia, które zostaje z nimi na wiele tygodni.
– Zaraz po Nowym Roku bierzemy się za ozdoby wielkanocne, nie tracimy impetu! – śmieje się pani Aleksandra, mieszkanka jednego ze szczecińskich Domów Pomocy Społecznej i zapalona twórczyni rękodzieła.


