Jesień to czas tych najpopularniejszych owoców w Polsce. Aż 9 na 10 osób deklaruje, że zjada przynajmniej jedno jabłko dziennie. Mamy też swoje ulubione odmiany – jakie?
Przeprowadzone przez Kantar Polska badanie na reprezentatywnej grupie dorosłych Polaków ujawniło, że najpopularniejszą odmianą tej jesieni jest Lobo. Tuż za nim uplasował się Szampion, potem: Jonagold, Ligol, Gala i Antonówka.
– Respondenci wymienili bardzo różne odmiany, po które chcieliby sięgnąć, różne pod względem pór roku, w których są dostępne – wyjaśnia dr Aleksandra Łakomiak, sadowniczka z Dolnego Śląska, członek TRSK, pracownik badawczo-dydaktyczny Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. – Wymieniane na pierwszym miejscu Lobo jest odmianą jesienną, nie zimową, co znaczy, że najlepiej smakuje w tym właśnie okresie, jesienią i wczesną zimą. Jest to też jedna z najstarszych odmian uprawianych w Polsce, stąd jej duża rozpoznawalność. Ale najstarsza z listy odmiana Golden Delicious, wskazana została tylko przez 8 proc. respondentów. Najczęściej miłośnicy jabłek sięgnęliby po odmiany amerykańskie (Cortlanda, Jonagolda, Goldena i Idareda) oraz czeskie (Rubina, Szampiona i Topaza). Wśród wskazań znalazły się również odmiany polskie, tj. Alwa czy Ligol. Moda na pewne odmiany jabłek przemija. Zmieniają się smaki i potrzeby klientów.
Jedno jest pewne – powinniśmy jeść jabłka codziennie. Specjaliści przekonują, że jedno jabłko dziennie to absolutne minimum. To bardzo zdrowe owoce – mają mało kalorii, a są bogatym źródłem pektyn, które korzystnie wpływają na układ pokarmowy. Zawierają też flawonoidy, czyli substancje o właściwościach prozdrowotnych, które chronią przed nowotworami i działają przeciwzapalnie. Jabłka wzmacniają układ opornościowy, dostarczają też witaminy C i P, które uszczelniają naczynia krwionośne.
Odmiany jabłek
Lobo – lider zestawienia (wskazało go 38 proc. badanych) w każdej grupie wiekowej. Odmiana wskazywana przez połowę mieszkańców Polski północnej (pomorskie, zachodniopomorskie) oraz wschodniej (warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie, podkarpackie). Lobo to soczyste i aromatyczne jabłka o intensywnie czerwonym kolorze. Postrzegane są jako idealne do spożycia na surowo i do przetworów. Lobo znane jest też z wytrzymałości na trudne warunki atmosferyczne, co także może być istotne w wynikach badania realizowanego w końcówce tegorocznych zbiorów.
Szampion – wicelider rankingu (30 proc.). Odmiana wskazywana przez blisko połowę mieszkańców Polski północnej (woj. pomorskie i zachodniopomorskie). To słodko-kwaśne jabłka o chrupiącej konsystencji, popularne w Polsce ze względu na swoją uniwersalność.
Jonagold – 25 proc. To doskonale zbalansowane jabłka, łączące słodycz z lekką kwasowością, świetne zarówno do jedzenia, jak i do pieczenia.
Ligol – 25 proc. Odmiana o dużych, soczystych owocach, słodkich z delikatną kwasowością, idealna do długiego przechowywania. Odmiana postrzegana jako „polska”.
Gala – 22 proc. Słodkie i chrupiące jabłka o atrakcyjnym, czerwonym wybarwieniu, doskonałe do jedzenia na surowo. Jak wyjaśnić niską pozycję gali wśród odmian, na które Polacy mieliby ochotę pod koniec października? Być może powszechnością w sklepach, może też postrzeganiem jako „odmiana zimowa”.
Antonówka – 20 proc. Odmiana stara. Kwasowe jabłka o wyrazistym smaku, świetne do przetworów, szczególnie soków i dżemów.
Cortland – 15 proc. Częściej preferowana odmiana wśród konsumentów 40+. Podobnie jak kolejny w zestawieniu Rubin.
Wśród popularnych odmian są także Idared i Gloster (po 10 proc.), Golden Delicious (8 proc.), Piros (5 proc.) i Red Delicious (4 proc.).


