88 milionów pączków w ciągu jednego dnia zjedzą Polacy.Kiedy? Oczywiście w tłusty czwartek. To jedna z najgłębiej zakorzenionych tradycji kulinarnych w naszym kraju. Zgodnie z najnowszymi badaniami po pączka sięga w ten jeden dzień w roku 95 proc. Polaków. Jeden pączek to za mało, większość z nas zjada ich przynajmniej trzy.
To, jak bardzo lubimy tłusty czwartek potwierdza badanie przeprowadzone na zlecenie „Too Good To Go” przez Opinia24. 54 proc. pytanych zadeklarowało, że jedzą tego dnia od trzech do pięciu pączków, 28 proc. – zjada dwa, a 8 proc. przyznaje, że zje od sześciu do dziewięciu pączków. Zaledwie 7 proc. pytanych zamierza ograniczyć się dojednego pączka.
Ile i jakie pączki jemy?
90 proc. Polaków preferuje pączki tradycyjne, a ulubionym nadzieniem jest różane (37 proc.) i wieloowocowe (16 proc.).Nieco mniej popularne jest nadzienie budyniowe (9 proc.).Zaledwie 2 proc. badanych przyznało, że lubi pączki bez żadnego nadzienia. Cena ma znaczenie – 45 proc. respondentów jest w stanie wydać na jednego pączka od 3 do 5 zł. Niecałe 30 proc. zaakceptowałoby kwotę 6-8 zł, zaś 9 proc. pytanych byłoby gotowych zapłacić 15 zł. Znalazła się też grupa osób (5 proc.), która jest skłonna wydać na pączka nawet 21 zł i więcej.
Decyzja o tym, ile pączków zjemy zapada najczęściej spontanicznie (45 proc. badanych tak robi), a 30 proc. przyznaje, że kupuje więcej pączków niż planuje zjeść. Co dziesiąty pytany przyznaje, że zdarzyło mu się wyrzucić niezjedzone pączki.

Co zrobić z pączkami po tłustym czwartku?
Na takie spontaniczne decyzje konsumentów trudno się przygotować. Branża cukiernicza przyznaje, że ma problem z nadmiarem pączków, które zostają po tłustym czwartku. W piątek nikt ich już nie chce kupować. Sieci handlowe oferujące wypieki też dobrze znają ten problem. Witold Kulpiński, dyrektor ds. skuteczności ekonomicznej w Auchan Polska zauważa, że dokładne prognozowanie popytu w każdej lokalizacji jest obarczone błędami, dlatego trudno jest uniknąć nadwyżek.
– Przy dużej skali produkcji trudno precyzyjnie zaplanować ilości, a nie każda cukiernia ma możliwość bieżącej, elastycznej modyfikacji harmonogramu wypieków – dodajeMonika Kulczyńska, dyrektor generalna A. Blikle.
Jak sobie radzą z nadmiarem?
– Aby mieć pewność, że nasze słodkości się nie zmarnują, nadwyżkowe pączki każdego roku wystawiamy w aplikacji Too Good To Go – przyznaje Kulczyńska.
Dyrektor Auchan Polska przyznaje, że sieć też korzysta z tej możliwości: – Wszystkie nadwyżki wystawiamy w aplikacji w postaci pączkowych paczek niespodzianek w symbolicznej cenie. To korzyść zarówno dla naszej sieci, jak i dla konsumentów.
Co to za aplikacja?
„Too Good To Go” to aplikacja oferująca tanio nadwyżki towaru, który inaczej by się zmarnował. Aplikacja łączy firmy sprzedające żywność i ludzi, którzy chcą ją kupić.
– Zachęcamy naszych użytkowników do ratowania nadwyżek i przedłużenia tradycji świętowania. To prosty sposób na ograniczenie marnowania żywności, a przy tym okazja, by cieszyć się pączkami w atrakcyjnej cenie – przyznaje Anna Podkowińska-Tretyn, country director Too Good To Go.
Cytowane badanie zrealizowane zostało na zlecenie „TooGood To Go” przez Opinia24 w dniach 12-22 grudnia 2025 r.na reprezentatywnej grupie 1000 Polaków w wieku 18-65 lat. Respondenci zostali przebadani techniką wywiadów internetowych – CAWI.
Aplikacja „Too Good To Go” jest obecna w Polsce od 2019 r. Firma chwali się, że od tego czasu pomogła uratować przed zmarnowaniem ponad 19 milionów posiłków.


