Mózg jest plastyczny. To jest największa genialność ludzkiego mózgu

0
713

Moja rada jest taka: róbmy wszystko, żeby ta plastyczność się zachowała – mówi neurolog prof. Przemysław Nowacki, z którym rozmawiamy podczas XII Międzyuczelnianej Konferencji „Dzień Mózgu“ na Uniwersytecie Szczecińskim.

Barbara Gondek: Mówi się, że uczyć się możemy, a nawet powinniśmy, w każdym wieku. Jednak z wiekiem zmniejszają się nasze zdolności poznawcze.

Prof. Przemysław Nowacki: Tak, tu nie ma najmniejszej wątpliwości, mózgowie zanika. To, co pokazywałem na zdjęciach podczas wykładu, to były strukturalne ubytki mózgowia. Mimo to, mózgowie nadal może pracować. Potwierdzają to różne badania. Może być tak, że nasze mózgowie było lepsze, teraz jest trochę mniejsze, ale jednak wciąż funkcjonuje nieźle, ponieważ mózg jest genialny. My go nadal nie znamy. I wciąż niewiele wiemy na temat mózgowia – nie jego struktury, ale właśnie tego, jak funkcjonuje.

Mózgowie nie odnawia się strukturalnie, gdy coś się stanie, np. udar mózgu, guz, uraz głowy albo pojawi się zapalenie mózgu. Mózg się wówczas nie odtworzy, ale przejmie funkcje innych regionów. Jest plastyczny. To jest ta największa genialność ludzkiego mózgu.

Na czym polega ta plastyczność? Dlaczego mózg potrafi to zrobić?

– Tego dokładnie nie wiemy, ale cieszymy się, że jest to możliwe.

Mój mózg starzeje się, to oczywiste. Czy jednak można uniknąć konsekwencji tego starzenia?

– Moja rada jest taka: róbmy wszystko, żeby ta plastyczność się utrzymała. Użyję porównania do sportowca – gdy ćwiczy, trenuje, to może wciąż brać udział w zawodach. Jeżeli więc będziemy ćwiczyć nasze funkcje poznawcze i wykonawcze, zdecydowanie opóźnimy ubytki tych funkcji, bo to jest właśnie ta plastyczność.

Zapamiętałam z pana wykładu takie zdanie: jeśli młodzi ludzie koncentrują się na detalach jakiegoś zagadnienia, to ich decyzje są lepsze. Starsi odwrotnie. Im więcej mają detali, tym są bardziej zagubieni.

– Młode osoby, mające bardzo sprawne mózgowie i wszystkie funkcje poznawcze, są w stanie je przeanalizować i dokonać właściwego wyboru decyzyjnego, mając do dyspozycji nawet bardzo dużo danych. Starsza osoba, jeżeli przedstawi się jej dużo faktów i możliwości, to nie bardzo wie co z tym począć. Stara się minimalizować liczbę tego wszystkiego, co musi przetworzyć, bo sobie nie poradzi. Stąd to się bierze. A więc, jeżeli powiedziano by nam tak: młody człowieku, masz dużo różnych domen lub przedmiotów i wiele opcji do wyboru, a potem dokładnie to samo zaproponowano by osobie starszej, to młoda sobie z tym nagromadzeniem opcji poradzi, a stara już nie. Uzna, że jest tego za dużo, powie, że nie chce tego wszystkiego, chce mniej. Będzie selekcjonować, żeby nie podejmować decyzji w oparciu o wszystkie możliwe opcje i scenariusze.

Zadziwiające jest też to, że starsi ludzie, mimo tylu różnych przeżytych sytuacji, mają większy poziom zaufania do innych i częściej polegają na decyzji obcych osób.

– Tak, to jest funkcja obronna. Chcieliby się otaczać ludźmi życzliwymi, na których mogą polegać. Chcą, aby ktoś inny zajął się sprawami, z którymi sobie nie radzą: PIN-ami, PIT- ami, NIP-ami, PESEL-ami, kartami, kodami czy szyframi. Mogę podać swój przykład i mojego syna, który świetnie tu pasuje. W elektronice są rzeczy, których ja już nie jestem w stanie pojąć, więc ufam mu, że to, co mi zaproponuje będzie dla mnie dobre. Ale to zaufanie przekłada się niestety na innych, niekoniecznie uczciwych, którzy próbują wykorzystać tę niewiedzę osób starszych. To właśnie jest doskonała pożywka dla oszustów.

Jaką ma pan radę na naszą starość?

– To co powiem będzie truizmem, ale ważne, żebyśmy się starzeli pogodnie. Ludzie, którzy się starzeją pogodnie, mają się lepiej niż ci zgnuśniali, wiecznie niezadowoleni, którzy twierdzą, że już nic dobrego ich w życiu nie czeka. Potężne badania prowadzone przez Światową Organizację Zdrowia na temat tego, co nam wydłuża życie i jego jakość pokazują, że jest to niskie BMI oraz aktywność fizyczna. Jak siądziesz na kanapie z czipsami i piwem, to po tobie!

Profesor Vetulani tak odpowiadał na pytanie o to, czy wystarczy jak będę na starość siedział, czytał i rozwiązywał krzyżówki: to jest schemat – mówił. Będziesz miał chorobę Alzheimera, umiejąc rozwiązywać krzyżówki. Mój dziadek do 90 roku życia świetnie grał w karty, ale tylko w karty, reszta możliwości z wiekiem zanikała. Co więc robić? Na różne sposoby trzeba próbować się uczyć. Wszystko, co się tylko da, musi być aktywowane. Jeśli całe życie grałaś w karty, na starość ucz się grać np. na jakimś instrumencie. I uprawiaj jakąś aktywność fizyczną – tu nie ma najmniejszych wątpliwości. Właśnie po to, żeby te łagodne zaburzenia nie przekształciły się w coś poważniejszego.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj