Ile i co czytają Polacy?

0
446

41 proc. z nas przeczytało w ubiegłym roku przynajmniej jedną książkę. Podobnie jak w latach wcześniejszych po lekturę częściej sięgały kobiety niż mężczyźni. Najchętniej czytaliśmy kryminały, romanse i fantastykę. To dane z Raportu o stanie czytelnictwa książek w Polsce w 2025 r. realizowanego przez Bibliotekę Narodową. – Wskaźniki czytelnictwa w Polsce utrzymują się na stabilnym poziomie – ogłosili autorzy raportu.

W 2025 roku lekturę co najmniej jednej książki zadeklarowało 41 proc. respondentów, czyli tyle samo co w roku wcześniejszym. Po książki częściej sięgały kobiety niż mężczyźni (odpowiednio 47 i 34 proc.), osoby młode (56 proc. badanych w wieku 15–18 lat), mieszkańcy miast co najmniej pięćsettysięcznych (71 proc.), a więc takich, w których dostęp do książek i innych dóbr kultury jest stosunkowo łatwy.

Książki drukowane nadal cieszą się większym zainteresowaniem niż edycje cyfrowe, przy czym osoby czytające dużo, zwłaszcza stosunkowo młode, częściej niż pozostałe czytają na ekranach urządzeń mobilnych. Książki najczęściej były kupowane – online albo w księgarniach stacjonarnych. Autorzy raportu podkreślają, że wzrosło znaczenie bibliotek publicznych jako źródła lektur, chętniej też odwiedzano biblioteki nie tylko w celu wypożyczenia książek.

Kto czyta książki?

Przede wszystkim osoby uczące się lub studiujące (64 proc.), przy czym częściej niż wynosi średnia dla całej populacji deklarują one lekturę stosunkowo regularną (co najmniej 7 tytułów rocznie). Podobną zależność widać w przypadku absolwentów i absolwentek wyższych uczelni, wśród których 54 proc. osób czyta książki. Po zakończeniu edukacji czytelnictwo spada, ale – co zauważa raport – prawdopodobieństwo sięgnięcia po książkę rośnie wraz z poziomem wykształcenia.

Działa tu nie tylko fakt, że dyplom uczelni wyższej otwiera drogę do zawodów, których wykonywanie wymaga zdobywania wiedzy poprzez lekturę, ale także nawyk czytania, który statystycznie jest tym silniejszy, im więcej lat spędza się na zdobywaniu wykształcenia. Nauka w szkole i na uczelni wiąże się nie tylko z przymusem czytania zadanych lektur, ale też z rozwojem zainteresowań, nawiązywaniem znajomości i poszerzaniem horyzontów poznawczych. Ponieważ w Polsce to kobiety przeciętnie dłużej niż mężczyźni uczą się i studiują, zwłaszcza na kierunkach humanistycznych – zauważają autorzy raportu – odsetek czytelniczek jest większy niż czytelników (odpowiednio – 47 i 34 proc.). Kobiety też rzadziej niż mężczyźni zaprzestają czytania książek po ukończeniu studiów.

W całej populacji – obejmującej zarówno osoby nastoletnie, jak i będące w wieku emerytalnym – prawdopodobieństwo czytania książek jest w dużym stopniu związane z wykształceniem rodziców. Lekturę co najmniej jednej książki oraz wizytę w bibliotece publicznej deklarują najczęściej dzieci ojców posiadających dyplomy wyższych uczelni i matek mających wykształcenie co najmniej pomaturalne. Osoby, w których domach rodzinnych czytało się książki, najczęściej same też czytają i trafiają do kręgów społecznych, w których większość osób czyta.

Najmniejszy odsetek czytelników jest na wsiach i w miastach do 200 tys. mieszkańców, a największy w miastach co najmniej pięćsettysięcznych, przy czym nie jest to prosta zależność liniowa.

Z jednej strony czytelnictwu sprzyjają gęste sieci interakcji społecznych, z drugiej – osoby, które czytają książki, częściej niż osoby, które tego nie robią, angażują się w działalność organizacji społecznych, takich jak stowarzyszenia, grupy hobbystyczne, rady rodziców czy towarzystwa opieki nad zwierzętami. Podobną zależność widać w przypadku pomagania osobom spoza rodziny i grona najbliższych znajomych.

Biblioteki są ważne

Rok 2025 był kolejnym rokiem wzrostu znaczenia i widoczności bibliotek publicznych, zarówno jako źródła czytanych książek, jak i miejsca osobistych odwiedzin, niekoniecznie związanych z wypożyczaniem książek do domu. W zestawieniu źródeł książek, odsetek wskazań na biblioteki publiczne wyniósł 19 proc. i po raz pierwszy przekroczył poziom z 2019 r., a więc jeszcze sprzed pandemii COVID-19.

Wyższy poziom wskazań na biblioteki publiczne cieszy – na co zwracają uwagę autorzy raportu – tym bardziej, że od dwóch lat widoczny jest spadek znaczenia domowych księgozbiorów: w latach 2019, 2020 i 2022 książki z tego źródła wskazywał co piąty, od 2024 roku robi to zaledwie co dziesiąty czytelnik. Można wiązać to z intensywnym marketingiem wydawniczym (w którym za pośrednictwem mediów społecznościowych aktywnie uczestniczą również autorzy) i przeorientowaniem się gustów czytelniczych w kierunku nowości wydawniczych. Długo wyczekiwane tytuły (jak np. „Rozdroże kruków” Andrzeja Sapkowskiego) czy pozycje zyskujące dużą popularność („Chłopki” Joanny Kuciel-Frydryszak) pojawiają się w indywidualnych zakupach książkowych, ale także jako prezenty i książki pożyczane w obiegu rodzinno-towarzyskim.

Jakie gatunki lubimy?

Najczęściej czytane książki to literatura kryminalno-sensacyjna, obyczajowo-romansowa, w mniejszym stopniu fantastyka. Kryminały łączą czytelników z różnych światów społecznych, przy czym częściej są to czytelniczki i mieszkańcy wielkich miast, za to literaturę romansowo-obyczajową czytają głównie kobiety. Powieści te krążą przede wszystkim w kręgach koleżeńskich, wspieranych mediami społecznościowymi i radą bibliotekarską, chętnie są też kupowane i wypożyczane z bibliotek publicznych. Bliska literaturze romansowej proza obyczajowa w kostiumie historycznym czytana jest przede wszystkim przez osoby powyżej 24 roku życia, głównie kobiety. Obieg czytelniczy tego typu literatury ma charakter rodzinno-biblioteczny. Natomiast publiczność czytająca fantastykę to częściej mężczyźni, przy czym najmłodsi czytelnicy chętniej sięgają po fantastykę skierowaną do niedorosłego odbiorcy. 21 proc. czytanych powieści fantastycznych zostało napisanych przez autorów już wcześniej znanych czytelnikom, co świadczy o trwałych gustach czytelniczych w tej dziedzinie twórczości. Czytelnicy fantastyki najliczniej – w porównaniu z odbiorcami innych typów książek – czytają ją w wersji cyfrowej.

Obok literatury gatunkowej ważnym polem czytelniczych doświadczeń Polek i Polaków są utwory należące do utrwalonego edukacją szkolną kanonu polskiej i – rzadziej – światowej literatury pięknej. Tu wśród czytelników przeważają uczniowie, a czytane książki najczęściej są wypożyczane z bibliotek szkolnych i publicznych.

Współczesną literaturę wysokoartystyczną wskazuje 14 proc. respondentów deklarujących czytanie książek. Prawdopodobieństwo zainteresowania się lekturą współczesnej literatury wysokoartystycznej jest największe wśród uczniów i studentów (20 proc.). Wybory czytelnicze w tej dziedzinie są rozproszone – w 2025 r. tylko jeden autor, George Orwell, został wymieniony przez więcej niż 1 proc. czytelników. Z literatury najnowszej, podobnie jak w poprzednich dwóch latach, szerszym zainteresowaniem cieszyła się proza Jakuba Żulczyka i Szczepana Twardocha.

Stosunkowo chętnie czytelniczki i czytelnicy sięgają po publikacje z gatunku non-fiction poświęcone historii XX wieku: wspomnienia, biografie, publicystykę, reportaże, literaturę podróżniczą. Stabilnym zainteresowaniem cieszą się poradniki i publikacje popularnonaukowe zawierające praktyczne porady, w tym te dotyczące rozwoju osobistego. Poradniki to książki czytane w różnych środowiskach społecznych, przy czym są przede wszystkim kupowane, w dalszej kolejności zaś otrzymywane w prezencie i pożyczane od znajomych, rzadko kiedy pochodzą z bibliotek.

O badaniu

Ilościowe badanie czytelnictwa książek w 2025 r. zostało zrealizowane – tak jak w poprzednich latach – metodą CAPI na ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej Polek i Polaków w wieku co najmniej 15 lat, która liczyła 2005 osób. Terenowy etap badania przeprowadziła firma Research Collective, założenia metodologiczne, kwestionariusz oraz analiza i interpretacja wyników powstały w Pracowni Badań Czytelnictwa Biblioteki Narodowej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj