Czas z letniego na zimowy zmieniamy w ostatnią niedzielę października, dokładnie o godz. 3 w nocy z 26 na 27 października cofamy wskazówki o godzinę. To oznacza, że śpimy dłużej.
Ale uwaga: – Zmrok zapadnie wcześniej, a to zakłóci funkcjonowanie naszego zegara biologicznego – ostrzega psycholog zdrowia.
Czy opłaca się nam zmiana czasu? Pośpimy godzinę dłużej, ale sztuczne światło włączymy wcześniej. Pod koniec października w Polsce słońce wschodzi o godz. 7:40 a zachodzi o 17:50 (czas przybliżony w zależności od regionu). Kto wstaje przed godziną 6 lub 7 rano, za oknem ma jeszcze ciemną noc. Po powrocie z pracy, czasie spędzonym na zakupach i w korkach, na ogół znów jest już ciemno. Co więc daje nam zmiana czasu?
Wcześniejsza godzina wstawania miała umożliwić dłuższe korzystanie ze światła dziennego. Jednak tę korzyść dostrzegą tylko „ranne ptaszki”, które budzą się razem ze słońcem. Wszyscy , niezależnie o godziny wstania z łóżka, zachód słońca zobaczą już o 16:30. Wieczór więc będzie dłuższy i spędzimy go przy sztucznym świetle.
Teoretycznie, wciąż możemy cieszyć się z dodatkowej godziny snu, jednak coraz częściej mówi się o odchodzeniu od zmiany czasu z letniego na zimowy. Bo nie ma tu mowy o oszczędności np. energii elektrycznej, a wręcz przeciwnie – światło zmuszeni jesteśmy włączać wcześniej i na dłużej.
Organizm nie lubi zmiany czasu
Na zdrowotne aspekty zmiany czasu, niewyspanie i zły nastrój, szczególnie przy okazji przestawiania czasu z zimowego na letni, kiedy wskazówki zegara kradną nam godzinę snu, zwraca uwagę psycholog zdrowia prof. Marta Jackowska: z Uniwersytetu SWPS w Sopocie:
– Funkcje naszego organizmu, takie jak sen, czuwanie, trawienie, temperatura ciała czy nawet nastrój, są regulowane przez nasz zegar biologiczny. Jego funkcjonowanie jest ściśle powiązane z dostępnością światła lub jego brakiem, czyli ciemnością. Zmiana czasu jest więc niczym innym jak zakłóceniem funkcjonowania naszego zegara biologicznego poprzez manipulację dostępnością światła.
Zwraca uwagę na badania naukowe, które pokazują większe ryzyko śmiertelnego wypadku samochodowego podczas nocy ze zmianą czasu zarówno jesienią, jak i wiosną oraz większe ryzyko wypadków w pracy, a nawet zawałów serca bezpośrednio po zmianie czasu z zimowego na letni.
Co zrobić, aby przetrwać ten okres w miarę bezboleśnie?
Większość ludzi potrzebuje maksymalnie około dwóch tygodni, aby ich organizm dostosował się do zmiany czasu.
– Moja rada na okresy zmiany czasu jest zawsze taka sama: bądźmy dla siebie dobrzy i szczególnie wtedy zadbajmy o możliwość snu, regeneracji oraz relaksu – odpowiada specjalistka.


