Niemal 3 tys. aptek zniknęło z rynku w ciągu ostatnich siedmiu lat, ok. 1,8 mln Polaków nie ma dostępu do apteki w swojej gminie, a w 400 gminach nie ma nawet punktu aptecznego – to dane z rządowego Rejestru Aptek. Jednocześnie według prognoz GUS do 2060 r. seniorzy będą stanowić aż 30 proc. społeczeństwa, więc zapotrzebowanie na łatwy dostęp do leków i opieki farmaceutycznej będzie wzrastać – podkreśla Tomasz Michałek z Koalicji „Na pomoc niesamodzielnym”, która apeluje o równy dostęp do leków i opieki farmaceutycznej w samorządach.
Koalicja przygotowała w tej sprawie petycję do minister zdrowia.
– Dla 80 proc. pacjentów ważne jest, aby apteka była blisko – podkreśla Tomasz Michałek.
Te dane potwierdzają samorządowcy. Dariusz Chmura, burmistrz gminy Wołów, szef Konwentu Wójtów i Burmistrzów Dolnego Śląska, przyznaje, że mieszkańcy zgłaszają mu problem niedostępności apteki i oczekują rozwiązania problemu.
– Najbliższa apteka jest kilkanaście kilometrów od gminy, a to oznacza trudności z wykupieniem leków tego samego dnia – dodaje Aneta Zielińska-Pajdosz, zastępca wójta gminy Podedwórze.
– W naszej gminie brakuje apteki już od ponad 5 lat, a do najbliższej oddalonej o ok. 10 km nie ma komunikacji publicznej – przyznaje Karol Czapla, wójt dolnośląskiej gminy Niechlów.
Nie ma chętnych do prowadzenia aptek
Samorządowcy przyznają, że podejmują niestandardowe działania, żeby zapewnić mieszkańcom dostępność leków, jednak efekty nie zawsze są zadowalające
– Zadeklarowaliśmy dopłaty dla aptekarzy działających na naszym terenie, którzy poprowadziliby nocne dyżury, żeby po godzinie 20 nie trzeba było jechać 40 kilometrów do Wrocławia. Niestety nie porozumieliśmy się finansowo – mówi Rafał Burzyński, członek zarządu Powiatu Wołowskiego.
Mariusz Kisiel, farmaceuta z Platformy Aptecznej Pracodawców RP zwraca uwagę, że wyzwaniem w mniejszych miejscowościach są przepisy, według których właścicielem apteki może być tylko aptekarz, utrudnieniem jest też limit: jeden przedsiębiorca-farmaceuta nie może prowadzić więcej niż czterech placówek.
– Polski rynek aptek jest przeregulowany – uważa Rafał Dutkiewicz, prezes Pracodawców RP.
Farmaceuci i samorządowcy zgodnie przyznają, że konieczne jest wypracowanie nowego systemu, który zadowoliłby wszystkich zainteresowanych. Dlatego Koalicja „Na pomoc niesamodzielnym” przygotowała apel do ministra zdrowia, w którym wnosi o „realizowanie konstytucyjnego prawa do ochrony zdrowia przez zapewnienie równego dostępu do aptek jako miejsc zaopatrzenia w produkty lecznicze i wyroby medyczne oraz świadczenia usług opieki farmaceutycznej. Wzywa także „do podjęcia systemowych działań ułatwiających dostęp pacjentów do farmaceutów i aptek, przeciwdziałających wykluczeniu zdrowotnemu ze względu na miejsce zamieszkania.
– Zacznijmy mówić o aptece dla pacjenta i iść w kierunku prawa, które oferuje równy dostęp do aptek, aby wyeliminować zjawisko wykluczenia zdrowotnego. Apelujemy do ministra zdrowia o takie regulacje, żeby rynek mógł się rozwijać – podkreśla Tomasz Michałek.


